Ekologia Oszczędzanie

Jak być bardziej eko?

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o tym jak można przy wprowadzeniu kilku zmian bez większego wysiłku stać się o odrobinę bardziej eko, przy jednoczesnym zatrzymaniu większej ilości pieniędzy w portfelu. Część z Was być może stosuje już niektóre z tych metod, ale podejdę do tego tak jakbym pisała do osób, które są totalnie zielone w tym temacie:

Gaś światło jak wychodzisz z pokoju

Nawet na chwilę. Ja przez lata żyłam w przekonaniu, że wychodząc z pomieszczenia na moment nie ma sensu wyłączanie lampy, bo przy powtórnym zapaleniu pobiera więcej energii. I tak, to fakt, to nie jest mit i żarówka pobiera więcej energii przy ponownym uruchomieniu. Ale miałoby to sens gdybyśmy wyszli z pomieszczenia na zaledwie… 1,5 sekundy!!

Oszczędzaj wodę

Na to jak oszczędzać wodę jest bardzo wiele sposób, ale takie trzy podstawowe to:

  • Przy założeniu, że Twoja spłuczka należy do tych współczesnych, używaj w miarę możliwości tego mniejszego przycisku, gdyż on pobiera mniej wody.
  • Zamiast kąpiele w wannie, korzystaj zazwyczaj z prysznica.
  • Podczas mycia zębów zakręcaj wodę.

Pranie

  • Może to niektórym wyda się dziwne, ale ja część ubrań (nawet tych do pracy) założę dwa razy zanim pójdą one do pralki. Oczywiście wszystko zależy od tego czy się w ubraniu zgrzałam i czy wymagałoby jednak odświeżenia. Szczególnie tą metodę stosuję gdy jest chłodniej. Jeśli ubranie wygląda na świeże, ląduje u mnie z powrotem w szafie. W przypadku spodni noszę je jeszcze dłużej. Do tego rzadsze pranie ubrań przedłuża ich żywotność.
  • Pierzcie w jak najmniejszej temperaturze. Zmniejszenie jej o 20 stopni powoduje, że zużycie energii zmniejsza się nawet o 1/3.
  • Program do prania bawełny jest wydajniejszy niż pozostałe. Nawet jeśli pierzemy ubrania z tworzyw sztucznych korzystając z programów do bawełny zużywamy mniej wody i prądu.
  • Starajcie się jak najczęściej włączać pełną pralkę. Jeśli już musicie wyprać mniej, to wybierajcie programy na pół wsadu. Pamiętajcie jednak, że zawsze dwa do połowy napełnione prania zużyją więcej energii i wody niż jedna pralka na pełnym cyklu.
  • Czyść regularnie pralkę. Im czystsza pralka, tym lepiej wypierze nasze ubrania. Czyszczenie jej nie polega jednak tylko na wytarciu za pomocą ścierki i płynu. Trzeba też pralkę wyczyścić od środka za pomocą programu z wysoką temperaturą. Ja zawsze dodaję do szufladki sodę oczyszczoną, a bezpośrednio do bębna wlewam szklankę octu. Żeby jednak nie włączać pustej pralki wrzucam do środka ścierki z mikrofibry i ręczniki kuchenne.

Zmywarka

  • Współczesne zmywarki mają bardzo dużo programów do wyboru. Jeśli Wasza posiada program Eko, warto z niego skorzystać. Owszem, czas zmywania jest bardzo długi, ale ostatecznie zmywarka zużywa mniej wody i prądu.
  • Pamiętajcie o czyszczeniu zmywarki. Im bardziej zabrudzona, tym mniej efektywnie będzie myła Wasze naczynia, a co za tym idzie albo będziemy musieli niektóre z nich jeszcze raz puścić w zmywarce albo umyć ręcznie. Zamiast specjalnego płynu czy proszku do czyszczenia używaj tak jak ja kostek z dodatkową funkcją czyszczącą sprzęt. Po co puszczać pustą zmywarkę, jeśli można umyć od razu naczynia? Ponieważ jednak są to droższe kostki, używam ich tylko w sytuacji gdy chcę ją już faktycznie umyć. Ja akurat polecam do jednoczesnego mycia zmywarki Fairy Platinum.

Domowa chemia

Zapewne część z Was w domu już stosuje przy czyszczeniu te dwa składniki – ocet i sodę oczyszczoną. Ja Wam za to podam kilka przepisów, które ja stosuję również przy użyciu innych produktów:

  • Lodówka: 1 szklanka ciepłej wody, 0,5 szklanki octu, 0,5 łyżeczki płynu do naczyń, 20 kropli olejku cytrynowego.
  • Odświeżacz powietrza: 1 szklanka wody, 1 szklanka wódki, 20 kropli dowolnego olejku
  • Mleczko do czyszczenia np. wanny: 0,5 szklanki sody, 0,5 szklanki mydła, 5-10 kropli dowolnego olejku (to jest jedyny przepis, który musi być zawsze robiony na świeżo)
  • Okna, lustra, drzwi lodówki, powierzchnie z połyskiem: pół na pół woda z octem.
  • Muszla klozetowa: 0,5 szklanki wody, 0,5 szklanki sody, 0,5 szklanki płynu do naczyń, 0,25 szklanki wody utlenionej (można użyć w starej butelce po Domestosie)
  • Płyn uniwersalny do różnych powierzchni: 2 szklanki wody, 1 łyżeczka płynu do naczyń, 20 kropli dowolnego olejku
  • Okulary: ¾ buteleczki spirytusu salicylowego, ¼ buteleczki wody, 1 kropla płynu do naczyń
  • Odmrażacz do szyb: 1 jednostka spirytusu salicylowego, 5 jednostek wody

Kompostownik

Jeśli macie ogród, koniecznie zakupcie sobie kompostownik. Pomoże to i przy koszeniu trawy, bo zamiast opróżniać kosz do worków (czyli kolejnego plastiku) będziecie wrzucać jego zawartość prosto do kompostownika. Jest to też o wiele wygodniejsze. Do tego zamiast wyrzucać do specjalnego pojemnika obierki, skorupki do jajek i inne biodegradowalne odpadki z kuchni, możecie pojemnik opróżniać również do kompostownika. Link do tego, który ja zakupiłam podaję TUTAJ. Jeśli jednak nie posiadacie domu z ogrodem możecie zakupić kompostownik domowy/balkonowy. Możecie go trzymać również w pomieszczeniu, bo jest na tyle szczelny, że nie wydobywa się z niego zapach. Przykład tego jak wygląda taki kompostownik znajdziecie TUTAJ.

Siatki na zakupy

Kompletnie nie rozumiem wkładania do jednorazówki np. 4 jabłek czy pomarańczy, a już w ogóle nie rozumiem gdy widzę jak ktoś wkłada do siatki kiść bananów. Rozumiem jak są to luźne owoce czy warzywa w większej ilości, ale kiść bananów? Niezależnie jednak od tego jak często używacie jednorazówek, proponuję Wam przerzucenie się na siatki do owoców i warzyw, które możecie dodatkowo prać w pralce jak się zabrudzą. TUTAJ znajdziecie link do tych, które ja kupiłam. Długo szukałam i porównywałam cenowo i te znalazłam najtańsze przy tym rozmiarze. Dodatkowo nie posiadają one typowego ściągacza, co za tym idzie, mniej plastiku.


To są tylko niektóre przykłady, bo pomysłów na to jak bardziej dbać o nasze środowisko jest dużo więcej i mam nadzieję, że już stosujecie niektóre z nich. Jeśli jednak nie odczuwacie w ogóle potrzeby żeby być bardziej eko i temat ekologii jest Wam totalnie obcy (a mam nadzieję, że tak nie jest), to podejdźcie do tego ekonomicznie. Gasząc światło i oszczędzając wodę będziecie płacić mniejsze rachunki. Robiąc samemu środki czystości zostawicie w portfelu więcej pieniędzy (od czasu gdy niektóre środki zastąpiłam własną chemią w skali roku mam oszczędność na poziomie 360 zł). Dzięki kompostownikowi będzie Wam łatwiej hodować własne owoce i warzywa, czyli zaoszczędzicie dużo pieniędzy (szczególnie w sytuacji gdy są takie susze w Polsce i ceny produktów idą w górę). Nie będziecie też musieli kupować żadnych wymyślnych nawozów, bo dzięki kompostownikowi będą Wam one rosły jak szalone.

Na koniec dodam jeszcze, że w byciu bardziej eko nie chodzi o to by zmienić wszystko. Nikt nie oczekuje od Was, że obrócicie Wasze życie i przyzwyczajenia o 180°. Ale każda nasza jedna zmiana w tym kierunku pomnożona przez wszystkich ludzi na świecie może wprowadzić już na pewno wielką różnicę dla naszej pięknej planety. A jeśli jednocześnie przy tym możecie też zaoszczędzić, to tym bardziej czemu nie spróbować?

Zostawcie koniecznie komentarze i dajcie znać jakie Wy stosujecie już sposoby na bycie bardziej „zielonym” 😊

Komentarz

  1. Alicja says:

    Chetnie dowiedziałabym się więcej na temat kompostu. Jak go używasz w ogrodzie? My mamy zlew z tym „grinder” i tam lądują resztki jedzenia, ale kompost to naturalny fertilizer, to może bym się zaopatrzyła w kompostownik. Nie wiem tylko czy to tak właśnie ma działać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *